Weszło vs Milik, czyli kto się na kogo obraził

 

Jakiś czas temu na jednej z bardzo popularnych stron internetowych o tematyce piłkarskiej ukazał się pewien artykuł. Mowa oczywiście o wiecznie krytykującym wszystko o czym tylko można napisać Weszło!.com. Otóż redaktorzy tego medium opublikowali tekst, w którym piętnują fakt, iż Arkadiusz Milik nie miał ochoty z nimi rozmawiać. Tak to jest z niektórymi mediami, z nimi trzeba rozmawiać, bo jak nie to umieszczą nagranie z odmową piłkarza i napiszą, że się obraził.

Głupotę należy piętnować. Weszło postanowiło napiętnować Milika, ale samo sobie strzeliło w kolano. Wszystko zaczęło się od tekstu, w którym redaktorzy tego medium skrytykowali młodego piłkarza za to, że ten nie chce profesjonalnego menedżera. Może to błąd Milika, może prawdziwy fachowiec załatwiłby mu kontrakt w dobrym zachodnim klubie. Może.  A może ten menedżer wepchnąłby go powiedzmy do Borussii Dortmund, gdzie przez rok Arek grzał by ławę, albo nabierał brzucha zajmując miejsce na trybunie. Może. Tak czy inaczej, wybór należy do niego. Krytykowanie za podejmowanie własnych, świadomych decyzji przez piłkarza nie jest zbyt rozsądne. Ale co tam, to Weszło!

Reneilwe Letsolonyane; Arkadiusz Milik

Wiemy jak jest,. Wchodząc na tę stronę wszyscy spodziewamy się kąśliwej krytyki. Osobiście odwiedzam tę stronę bardzo często, bo tamtejsi redaktorzy robią świetne wywiady, mają informacje z pierwszej ręki, a i krytyka zazwyczaj jest trafna i dobrze uargumentowana. Czasem zdarza się, że pojawiają się teksty mniej trafne, w których narzuca się wybór tego a nie innego menedżera danemu piłkarzowi, czy atakuje się za najmniejsze przewinienie. Ale tego się spodziewamy, takie to medium. Jednak reakcja na odmowę udzielenia wywiadu przez Milika była co najmniej groteskowa. Redaktorzy w swojej krytyce przeszli sami siebie, bo tak naprawdę… to oni się obrazili na Milika, a nie na odwrót.

Redaktorzy Weszło! po opublikowaniu tekstu, który miał być chyba ojcowską radę dla dziecka we mgle, którym rzekomo ma być Milik postanowili przeprowadzić z piłkarzem wywiad. Ten jednak nie miał ochoty rozmawiać, co wyraźnie zresztą powiedział w rozmowie. No i się zaczęło, lawina krytyki, Pan piłkarz się obraził! Opublikowano nawet podcast z tej rozmowy, żeby wyolbrzymić wagę tego wydarzenia. Poza tym snajpera Górnika Zabrze nazwano kandydatem na wicegłąba roku i stwierdzono, że „pod kopułą zaczęło mu mocno bulgotać”.

W artykule o którym mowa pojawił się też zwrot, który jest bardzo trafny: „Mediów bowiem nie wymyślono do lizania tyłków osobom publicznym”. To prawda, nie po to są media. Ale jeśli ktoś uważa, że można sobie krytykować kogo popadnie i na tej krytyce opierać całą ideę funkcjonowania, to niech ten ktoś się nie dziwi, że ludzie nie chcą z nim rozmawiać. Media mają obowiązek dostarczać rzetelne informacje i popadanie z jednej skrajności w drugą jest zwykłą, naturalną, ludzką głupotą.

Oczywiście Weszło miałoby rację, gdyby piłkarz obraził się na wszystkie media i w ogóle z nikim nie rozmawiał, bo te odważyły się go skrytykować. Jest wręcz przeciwnie, Milik nie rozmawia tylko z jednym portalem. Sam Arek (prosił, by nie mówić per Pan, bo czuje się staro) mówi, że na nikogo się nie obraził. – Nie chciałem w ogóle  udzielać wywiadu dla tego portalu. Nie obraziłem się na nich, to oni na mnie się obrazili, że odmówiłem. Każdy ma prawo krytykować i każdy ma prawo odmówić wywiadu.

No to jak jest z tym Weszło. Pozjadali rozumy czy nie? Praca dziennikarza nie polega na tym, że wszyscy łaskawie będą odbierać od nas telefony. Czasem po prostu nie chcą rozmawiać, tak jak dziennikarz nie chce pisać o zawodniku, który nie jest wart podniesienia pióra, lub dotknięcia choćby jednego klawisza klawiatury na komputerze. Współpracujemy z piłkarzami, a oni współpracują z nami i pod żadnym względem nie powinno się to dziać na zasadzie lizania dupy. Ale jeśli ktoś kopie piłkarza w dupę, to niech się nie spodziewa, że ten grzecznie odpowie na pytanie czy wiesz dlaczego Cię kopię?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s