Polonia Warszawa – pacjent nieuleczalnie chory

Jeszcze ostatnia próba przywrócenia oddechu za pomocą sztucznego oddychania. Potem jeszcze jakaś desperacka próba masażu serca i elektrowstrząsy. Wydaje się jednak, że już żadne lekarstwo nie uratuje Polonii Warszawa. Klub umiera, a ci, którzy wpędzili go do grobu zupełnie się tym nie przejmują i wmawiają wszem i wobec, że pacjent ma się doskonale.

Powszechnie wiadomo, co się w ostatnich latach działo w Polonii Warszawa. Serca kibiców zostały mocno nadwerężone przez posunięcia Józefa Wojciechowskiego. Potem niemalże eksplodowały z rozpaczy, kiedy klub miał się przekształcić w jakąś PoloGieksę i zmienić adres zameldowania na Katowice. A kiedy już wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, żeby te serca zaznały trochę ukojenia, klub znów znalazł się w stanie krytycznym.

Zanosiło się na to od dłuższego czasu. Nikt nie ukrywał, że zaległości finansowe wobec piłkarzy są spore i ci będą gotowi odejść, jeśli nie zobaczą choć cząstki wynagrodzeń na kontach bankowych. Pieniądze miały się pojawić, właściciel mówił nawet, że przelewy już zostały wykonane, ale idą długo, bo wszystko było robione za granicą. W dzisiejszych czasach nie ma większego znaczenia w jakim kraju dokonuje się przelewu bankowego. W dobie komputeryzacji na zrealizowanie takiej operacji wystarczą 24 godziny, chyba że dzieje się to w święta. Oczywiście nie wiemy w jakim banku Ireneusz Król robił te przelewy, może jego pracownicy świętują od poniedziałku do soboty, a w niedziele starają się nadrobić zaległości i to jeszcze na dużym kacu. Jednak patrząc realnie na całą sytuację, można wyciągnąć tylko jeden wniosek – żadnych przelewów nie było.

Reakcja piłkarzy była natychmiastowa. Dwaliszwili, Cotra, Piątek i Kokoszka opuścili zgrupowanie w Turcji. Można to porównać do chirurga, który wychodzi z Sali w środku operacji zostawiając pacjenta z otwartą jamą brzuszną. Dodatkowo do Warszawy nie zamierza wracać Todorovski, a Sebastian Przyrowski może sobie szukać nowego klubu. To już sześciu podstawowych zawodników! A jeśli do tego dodamy, że z klubu już odeszli Marcin Baszczyński, Jose Isidorio, Tomasz Brzyski i Edgar Cani, a Dmitrije Injac leczy kontuzję to mamy już całą jedenastkę.

Oczywiście zostało jeszcze paru piłkarzy, z Pawłem Wszołkiem i Łukaszem Teodorczykiem na czele, ale oni odejdą po zakończeniu sezonu. Wygląda na to, że oprócz wyżej wymienionej dwójki o sile zespołu będą stanowić Jacek Kiełb, Daniel Gołębiewski, Tomasz Hołota, czy Adam Pazio. Z całym szacunkiem dla powyższej czwórki, nie rozegrali oni łącznie nawet 200 meczów w ekstraklasie. Czyżby „Czarne Koszule” chciały ruszyć w pościg za Podbeskidziem i Bełchatowem?

Oczywiście Pan Król jest wielce oburzony nagłym wyjazdem swoich piłkarzy ze zgrupowania. Zażądał powrotu całej czwórki i natychmiast ogłosił, że Dwaliszwili już powinien mieć pieniądze na koncie. Ale czy nie mówił kilka dni wcześnie, że pieniądze zostały przelane wszystkim piłkarzom? Wygląda na to, że ktoś przypadkiem strzelił sobie w kolano.

Pacjent o nazwie Polonia Warszawa przypomina obecnie warzywo, które jest sztucznie utrzymywane przy życiu. Podłączony do respiratora wciąż oddycha stabilnym rytmem, ale chyba już nikt nie wierzy, że nagle się obudzi i będzie oddychał samodzielnie. Zresztą jak jego stan ma się poprawić, skoro jedyne co dostaje to placebo. Wygląda na to, że za rok lub za dwa w Warszawie zostanie tylko jeden klub piłkarski na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, bo drugi opuści łóżko szpitalne w plastikowym worku. Czy wtedy prezes też będzie tłumaczył, że przelewy idą, ale trwa to tak długo, bo zostały wykonane za granicą?

Artykuł ukazał się także na portalu ekstraklasa.net

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Polonia Warszawa – pacjent nieuleczalnie chory

  1. Pingback: Blogowy eurotrip | Pod Pressingiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s