Nawałka – end of story…

Górnik Zabrze wspiął się dość wysoko. Wdrapał się na samą górę, choć wciąż oblewano go smołą, rzucano w niego kamieniami i w ogóle robiono wszystko by spadł. I co? Udało się, lada chwila spadnie z wielkim hukiem, bo z końcem sezonu Adam Nawałka zamieni Zabrze na Kraków.

Skąd taka informacja? Podzielił się nią na twisterze Mateusz Borek. Napisał on, że Nawałka nie przedłuży umowy z Górnikiem i z nowym sezonem trafi pod Wawel. Dla kibiców Górnika nie jest to dobra wiadomość, bo tegoroczne sukcesy to w stu procentach zasługa szkoleniowca, który nie tylko wywindował zespół na czwarte miejsce w tabeli ale też wypromował sprzedanego do Leverkusen Arkadiusza Milika. Wypromował też Prejuce’a Nakoulmę o którego walczy Kubań Krasnodar. Jeśli ten transfer dojdzie do skutku zabrzański klub zyska około miliona euro. Jeśli do tego dodamy 2,5 miliona jakie Niemcy zapłacili za Milika to mamy łącznie 3,5 miliona. To się nazywa biznes.

Nawałka ma objąć Wisłę, którą ukochał najmocniej ze wszystkich klubów ekstraklasy. Nic dziwnego, w końcu tam spędził niemal całą swoją karierę. Tylko czym ta Wisła ma go przekonać poza sentymentem? Pieniędzy w Krakowie nie ma, to wiadomo już od pewnego czasu. Atmosfery też nie ma, choć kibice bawią się całkiem nieźle drwiąc z popisów niektórych piłkarzy. Zresztą, piłkarzy w Krakowie też nie ma, są jedynie ich cienie. Stracą więc wszyscy, Nawałka, bo przeniesie się do klubu pozbawionego większych szans na powrót do wielkości, straci Wisła, bo kolejny uznany trener polegnie usiłując przywrócić jej dawny blask i chyba już nikt poza Kulawikiem nie będzie chciał tam pracować. Straci też Górnik Zabrze, bo z odejściem szkoleniowca odejdzie zapewne jeszcze kilku zawodników i będzie się wydawać, że piękne czasy się kończą.

Zanim jednak Górnika rozszarpiemy na strzępy i sprzedamy w mediach kolejnych zawodników (a pisało się już o zainteresowaniu klubów Serie A Skorupskim) zastanówmy się co może się stać w klubie przy Roosevelta. Wiadomo nie od dziś, że w Zabrzu cenią Michała Probierza, któremu w Krakowie się nie powiodło. Możliwe więc, że po odejściu Pana Adama zaproszenie na Roosevelta otrzyma Pan Michał. Wówczas może się okazać, że przy sprzyjającym środowisku Probierz znów wróci na ligowy szczyt. W końcu koniunktura w Zabrzu wydaje się być mocno nakręcona, sukcesy są, talenty się rodzą, stadion się buduje, pieniądze się pojawiły (choć na razie tylko z transferów) i wszystko jest na dobrej drodze, żeby wysoka pozycja w rundzie jesiennej nie okazała się jednorazowym sukcesem.

Podsumowując, kolejna krucjata i kolejny najazd na Wisłę. Dlaczego? Bo każdy kolejny sygnał jaki dostajemy z Krakowa w tym sezonie woła o pomstę do nieba i już nie wiadomo do jakiego Boga się modlić, żeby przyniosło to jakiekolwiek efekty. Wystarczy wejść na stronę internetową i zobaczyć film, który uruchamia się automatycznie. Miał być to film, który podbuduje kibiców, pokaże, że oni są ważni a nawet najważniejsi dla klubu. Jednak klimat, w jakim ten film został utrzymany powoduje, że do głowy przychodzi jedno pytanie: – kto umarł?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s