Retrospekcja: Święto w Białymstoku

Bardzo często się zdarza, że wielokrotni reprezentanci Polski po zakończeniu kariery próbują swoich sił jako szkoleniowcy. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej, czasem pracują w wielkich klubach, czasem na peryferiach. Niniejszym ogłaszamy wszem i wobec, że za trenerkę bierze się kolejny wybitny reprezentant Polski, tym razem skazany na sukces Tomasz Hajto.

Jeśli ktoś uważa, że jest inaczej i przed Tomaszem Hajtą nie ma drogi pełnej sukcesów, szybko przytoczymy kilka argumentów nie do obalenia. Po pierwsze, drugie, trzecie i dziesiąte to facet z ogromnym bagażem doświadczeń. Rozegrał kilka setek spotkań nie tylko w Polsce, ale też w Niemczech. W reprezentacji Polski zagrał ponad 60 razy,  uczestniczył też w finałach mistrzostw świata. Kolejnym i może nawet najważniejszym argumentem jest jego charakter. Jesteśmy niemal pewni, że piłkarz, który swoim postępowaniem na boisku przypominał walecznego Irlandczyka Roya Keane’a, jest skazany na długą i bogatą w sukcesy karierę trenerską, tak jak Keane. Chociaż, przyglądając się sukcesom byłego piłkarza Manchesteru United na ławce trenerskiej, można mieć wątpliwości co do zasadności tej tezy. Ale co tam, jesteśmy optymistami, przymkniemy oko.

Dla Hajty nie ma rzeczy niemożliwych. Tak było zawsze, tak będzie i teraz. Nie będzie niesfornych piłkarzy, stronniczych sędziów czy skąpych sponsorów. Dostaną z bańki i będzie pozamiatane. Dowód? Pan Tomasz nie dostał licencji na trenowanie Jagiellonii, ale jednak ją prowadzi. Ciekawe, jak to będzie wyglądało na początku sezonu, czy Komisja ds. Licencji się ugnie przed wszechpotężnym szkoleniowcem, czy też sam zainteresowany będzie musiał się osobiście pofatygować do głównej siedziby tego dziwnego tworu, posiedzieć nad czystą kartką z ołówkiem w ręku i zdać egzamin, cały wysiłek wkładając w patrzenie z byka na egzaminatorów. Nawet jeśli egzamin zostanie zaliczony, to nie zmienia to faktu, że na tę chwilę wybitny reprezentant Polski nie ma odpowiedniego wykształcenia, by poprowadzić klub, ale co tam, przymkniemy na to oko.

Oczywiście do nowego szkoleniowca nie podchodzimy bez obaw. Wiemy, że z Białegostoku blisko do granicy białoruskiej. Nie sugerujemy, że trener będzie cokolwiek przemycał, nic z tych rzeczy. Teraz będzie miał od tego ludzi. W końcu młodzież chętnie zakupi kilka kartonów papierosów w zamian za miejsce w podstawowym składzie. Podejrzewamy jednak, że polityka transferowa klubu się zmieni, bo młody ma mniejszy budżet i ma trochę ambicji, natomiast stary jest już zazwyczaj wypalony i stać go na zakup większej ilości papierosów. Ale to oczywiście niczym nieuzasadnione wątpliwości, nasze oczy tego nie dostrzegają.

Ktoś życzliwy zwrócił uwagę, że Tomasz Hajto nie ma żadnego doświadczenia, że jedyne, co mu w miarę się udawało, to gra w piłkę, i nawet papierosów nie umiał sprzedawać tak, by nie zostać złapany. To oczywiście zawiść! Wystarczy posłuchać elokwentnych wypowiedzi pana Tomka, by zauważyć, że nie mamy do czynienia z przeciętnej inteligencji człowiekiem. Na pytanie, czy znajduje się powyżej czy poniżej przeciętnej, nie odpowiemy, zamkniemy oczy i udamy, że nie widzimy.

Wszystko jest pięknie, Hajto dostał szansę, na jaką zasłużył. Cuda już zaczyna czynić, a dowodem na to jest fakt, że tym trenerem został. Wszyscy się uśmiechają, radują, a lada chwila zaczną oblewać początek pasma sukcesów. Nie zapominajmy tylko o fakcie, że inteligentni ludzie przymykają oko na głupotę, bo jest ona nieuleczalna, lub się z niej śmieją, ukrywając rozbawienie pod przykrywką życzliwego uśmiechu.

Wpis pochodzi z portalu iGol.pl z dnia 07.01.2012

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s