Królestwo za selekcjonera

Dzieje się w mediach, oj dzieje się. Może nie wszystko dociera do publicznej informacji, ale wieści dotyczące nowego selekcjonera są już… no właśnie, są. Oczywiście na tą chwilę są one nieoficjalne, ale to dziwne, że choć wszyscy wiedzą, nikt nie chce powiedzieć tego publicznie. A może to wciąż tylko domysły? A jeśli tak nie jest to dlaczego nie powiedzieć o tym głośno. Powiem więc to, co wszyscy po cichu szepczą, albo przekazują między słowami: Zbigniew Boniek mówiąc, że wie kto będzie nowym selekcjonerem miał na myśli Adama Nawałkę.

 

Adam Nawałka –  szkoleniowiec, który z Górnika Zabrze stworzył zespół liczący się w walce o najwyższe cele. To zdecydowanie jeden z najlepszych trenerów ligowych, dbający o swój wizerunek, szanowany przez kibiców i dziennikarzy, ma więc wszystko, czego potrzeba. Zresztą, jeśli spojrzymy na ligę polską, to jest to jedyny sensowny kandydat. Ale dla mnie jest to wybór na alibi – najłatwiejszy z możliwych. Tak, jeśli chodzi o nominację Adama Nawałki na fotel selekcjonera jestem przeciw.

Wielu dziennikarzy, którzy są przeciwko tej kandydaturze tłumaczy, że Nawałka to Fornalik bis. Błąd! Pan Adam ma tyle wspólnego z Fornalikiem co Jurgen Klopp z Lotharem Matthausem, czyli obaj pochodzą z tego samego kraju i na tym koniec. Jeśli chodzi o karierę piłkarską to Nawałka osiągnął sporo: grał na mistrzostwach świata, był świetnie zapowiadającym się pomocnikiem a nie zrobił wielkiej kariery tylko i wyłącznie ze względu na kontuzje. Jako trener od początku pokazywał, że ma twardą rękę i cieszy się dużym autorytetem u piłkarzy. A że nie osiągnął sukcesów w lidze? A jakie mieli Kazimierz Górski czy Antoni Piechniczek obejmując kadrę? Ten ostatni prowadził BKS Bielsko, Odrę Opole i Ruch Chorzów, a sukcesy miał mniejsze niż Fornalik czy Nawałka i jakoś udało mu się zdobyć medal na mistrzostwach świata.

Patrząc na to od tej strony wszystko jest ok, Nawałka pasuje idealnie. Dlaczego więc jestem przeciw? Bo podstawą do podważania jesdnej kandydatury jest znalezienie lepszej. Nie powinniśmy szukać trenera a selekcjonera, a taki powinien mieć nieco inne cechy niż trener klubowy. Po pierwsze: Nawałka potrzebował czasu, żeby zbudować swój autorytet u piłkarzy, a dokonał tego za pomocą strachu. Widzicie to? Selekcjoner zastraszający Artura Boruca, Roberta Lewandowskiego czy Kubę Błaszczykowskiego? To trochę jak zając zastraszający wilka. Jeśli potraficie sobie to wyobrazić to wiecie doskonale, że za półtora roku będziemy szukać nowego selekcjonera. A teraz pomyślcie, czy którykolwiek z tych zawodników odważy się podskoczyć innemu uczestnikowi mistrzostw świata, ale znacznie młodszemu, który osiągnął sukces w Polsce i za granicą? Komuś, kto kiedyś rzeczywiście był dla nich autorytetem, na kim cała obecna kadra mogła się wzorować.  No właśnie, to już inna bajka.

Po drugie: człowiek, który poprowadzi kadrę powinien mieć odpowiednie kontakty. Od razu powiem, że wcale nie chodzi mi o Piotra świerczewskiego. Nawałka może mieć problem ze znalezieniem kompromisu w sprawie powołania piłkarzy z zagranicy (a doświadczenie pokazuje, że powołanie zawodników z kraju na mecze towarzyskie również może być problemem). A jest człowiek, który perfekcyjnie dogada się z Jurgenem Kloppem, czy innymi trenerami, bo po prostu ma dar przekonywania, który działa w oparciu o spokój i wzajemny szacunek. A przy takich cechah dialog nabiera zupełnie innych kształtów. 

Po trzecie: Media są w stanie zniszczyć każdego. Nie uważam, że Nawałka sobie z nimi nie radzi, bo kilka razy z nim rozmawiałem i urodził się z tego całkiem udany wywiad. Problem pojawi się w momencie, kiedy nieustające naciski będą spędzały sen z powiek i jedna strona nie wytrzyma. Fornalik uległ, Smuda szedł w zaparte i trzymał się swojego zdania, choćby było to najgłupsza rzecz pod słońcem. Po Nawałce możemy się spodziewać czegoś innego: mocne słowa, które staną się zarzewiem długiego konfliktu. Oczywiście lepsze to, niż rozwiązanie Smudy czy Fornalika, ale po się godzić na mniejsze zło, skoro gdzieś tam czeka coś co może okazać się rozwiązaniem idealnym, choć aby się na nie zdecydować potrzeba dużej odwagi.

Kto z was wie o kim mowa? Na pewno są tacy, którzy potrafią dodać dwa do dwóch i poukładać te wskazówki w sensowną całość. Zobaczmy: Były reprezentant, ale młody i ambitny, sprawdzony na arenie międzynarodowej i z doskonałą reputacją w kraju i za granicą. Należy jeszcze dodać, że ten ktoś sprawdził się w pracy w futbolu po zakończeniu kariery, i co ciekawe, miał ogromny wpływ na sukcesy Adama Nawałki. Panie i Panowie – selekcjonerem mógłby zostać Tomasz Wałdoch.

O tej kandydaturze pisał Łukasz Mazur dla Weszło. Jednak były prezes Górnika Zabrze skupił się na wyciąganiu brudów z przeszłości Nawałki. Moim zdaniem Pan Łukasz, którego darzę sporym szacunkiem, powinien czasem zamknąć usta na suwak, tak jak zapina się rozporek, bo człowiekowi na poziomie z otwartym rozporkiem chodzić zwyczajnie nie przystoi. Zamiast dostrzegać wady, jak robią to partie polityczne, trzeba dostrzegać zalety. Tomek Wałdoch takie zalety posiada i nie ma absolutnie żadnego znaczenia fakt, iż nie ma on doświadczenia jako trener, bo poszukujemy SELEKCJONERA. Ale istnieje jeszcze jedna opcja, której do tej pory nikt nie brał pod uwagę. 

Ta opcja zakłada, że selekcjonerem zostanie Adam Nawałka, a jego asystentem będzie Tomasz Wałdoch. Może być też na odwrót, to nie ma żadnego znaczenia. Żeby jednak tak się stało, ktoś musiałby się zgodzić na rolę tego drugiego, który będzie pracował w cieniu. Wydaje mi się, że Wałdoch dla wyższego celu, mógłby się na to zgodzić.

Cokolwiek bym w tym miejscu nie napisał będzie to tylko spekulacja, wyrażanie własnego zdania. Wszystko jest w rękach Zbigniewa Bońka, który powiedział, ze wie kto będzie selekcjonerem. Boniek jest właściwą osobą na właściwym miejscu i cokolwiek wybierze (o ile nie będzie to Jerzy Engel) stanę za nim murem. Bo taka właśnie jest jego rola − podejmowanie decyzji, my dziennikarze, jesteśmy od czegoś innego. Naszym zadaniem jest przekazywanie informacji i komentowanie bieżących wydarzeń. Ufając więc w racje Bońka, czekam na ostateczny werdykt, bo może się okazać, że w tym wyborze może być jakaś głębsza myśl, której na tą chwilę nie dostrzegamy.

Wpis ukazał się również na Planecie Futbolu

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s